poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Baby parzone


Ojojoj, czas ucieka, bociany już przyleciały, Wielkanoc za pasem.
Trzeba wziąć się za baby świąteczne.
Na początek przepis na miarę naszych czasów "bardzo dietetyczny". Zacytuję dokładnie za moją babunią.




Wziąć cztery kwarty mąki, 40 jaj, laskę wanilji, cztery szklanki topionego masła. Zaparzyć kwartę mąki kwartą mleka, wymieszać dobrze by grudek nie było. Pozostawić do wystudzenia. Przygotować 20 deka drożdży i rozrobić z 1/2 szklanki mleka i odrobiną cukru, a gdy zapar gotowy lać drożdże dobrze mieszając, zasypać mąką i pozostawić do wyrośnięcia (wydaje mi się, że trzeba też wymieszać). Przygotować żółtka z cukrem i wanilją, ubić do białości, dodać do ciasta, wyrabiać aż odstanie od niecki, pod koniec wlać masło, wyrobić, a na ostatku rodzynki. Gdy wyrośnie ciasto kłaść do form po pół do każdej i piec 45 minut.


No i baby na święta gotowe. Lukry już wiadomo jak robić, a można też poprzestać na cukrze pudrze. Co kto lubi, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz