niedziela, 14 listopada 2010

Masa kawowa

Świetnie nadaje się do przełożenia każdego tortu, a w szczególności zwykłego biszkoptu.
20 dag masła śmietankowego ucieramy z 10 dag cukru (najlepiej pudru) na pianę dodając po jednym pięć żółtek.  To tak jak kogel-mogel, tylko z masłem, jeśli będziemy ucierać odpowiednio długo, masa będzie lekko puszysta.
Na koniec wlewamy po parę kropli filiżankę bardzo mocnej kawy (nie wrzątek), i mocno ucieramy, aby kawa połączyła się z masą. Pozostawiamy do wystygnięcia. No i już możemy przesmarować biszkopt.
Na większy tort, albo jeśli chcemy przesmarować więcej blatów trzeba oczywiście więcej masy i składniki odpowiednio proporcjonalnie przeliczyć.

Powodzenia i smacznego.

sobota, 13 listopada 2010

Krem orzechowy

Bardzo smaczny.
Polecam gorąco.
Ćwierć litra gęstej śmietany (kiedyś nie było śmietany 12%-ej, 18%-ej i innych temu podobnych, albo co nie daj boże jakiejś odtłuszczonej, za to zagęszczonej mąką, musimy użyć uczciwej, tłustej kremówki) ubijamy. W trakcie ubijania dosypujemy 1/8kg cukru (najlepiej pudru, szybciej się rozpuści) i 1/8kg zmielonych orzechów (dowolnych). Ubijamy aż dobrze zgęstnieje. Dobrze jest wstawić do lodówki. Można stosować do deserów, ciast, tortów.
Pycha!!!!!!!!!

czwartek, 4 listopada 2010

Masy do tortów

Ponieważ wiele przepisów nie podaje jakimi masami przekładać torty, postanowiłam podać kilka takich uniwersalnych, które będzie można dowolnie komponować z różnymi ciastami.
Ponieważ jest ich kilka będę je zamieszczać sukcesywnie.

wtorek, 2 listopada 2010

Tort z ziemniaków

Dzisiaj ciekawostka.
Jak się okazuje można upiec tort nawet z ziemniaków. Jak zobaczyłam ten przepis postanowiłam od razu go tu umieścić, mimo że sama jeszcze go nie sprawdziłam.
Oto on.
Utrzeć masę z 3/4 kilograma ugotowanych i zmielonych ziemniaków, 1/4 kilograma cukru, siedmiu żółtek, 1/4 kilograma masła, soku i skórki z jednej cytryny i pianą z białek (od żółtek).
Piec całą godzinę. Niestety nie wiem nic o temperaturze - trzeba przetestować.
Podejrzewam, że formę jak zwykle dobrze by było nasmarować i posypać tartą bułką, ale to są tylko moje domysły.
Po wyjęciu i przestudzeniu posmarować z wierzchu marmoladą morelową lub inna owocową. Obsypać siekanymi orzechami albo migdałami.

Odważnych proszę o podzielenie się wrażeniami.

Smacznego.

poniedziałek, 1 listopada 2010

Tort marcepanowy

Tym razem coś, czego jeszcze nie próbowałam.
Pół kilograma migdałów nieobranych wytrzeć w serwetkę i zemleć w młynku.
Ćwierć kilo masła śmietankowego utrzeć na pianę, dodać pół kilo miałkiego cukru, 8 żółtek ugotowanych na twardo i przetartych, 3 całe jajka, migdały, pół laski wanilii (chyba startej lub zmielonej, no bo przecież nie w całości), 2 łyżki stołowe mąki (kiedyś łyżki stołowe były dużo większe niż teraz).
cudne drzewko migdałowe
Wszystko to dokładnie wyrobić.
Oddzielić 1/4 całości, a z reszty ułożyć w tortownicy placek "na opłatkach" - cokolwiek to znaczy. Myślę, że w dzisiejszych czasach można użyć papieru do pieczenia, albo wysmarować formę i wysypać ją bułką tartą. Ale są to tylko moje przypuszczenia.
Na wierzchu zrobić kratkę z pozostałej części ciasta i upiec w "średnim" piecu. Domyślam się, że temperatura powinna wynosić ok. 200-220 stopni, natomiast czas jest mi zupełnie nieznany. Ja bym zaryzykowała tak mniej więcej 45-55 minut.
Po wystygnięciu w kratki wlewamy lukier cytrynowy.

Smacznego temu kto spróbuje!!!