czwartek, 28 października 2010

Nalewka na suszonych śliwkach

Kolejny przepis na nalewkę z dawnych czasów. Będę cytować.
40 dag suszonych śliwek utłuc razem z pestkami w moździerzu, włożyć do gąsiora, zalać jednym litrem spirytusu i odstawić na 4 dni.
Po tym czasie zlać spirytus do butelek, a na śliwki nalać pół litra przegotowanej wody i zostawić na dwa dni.
Zlać płyn, przefiltrować i zmieszać z uprzednio zlanym spirytusem (myślę że też należy go po zlaniu przefiltrować).
Dla koloru można dodać trochę karmelu.
I na koniec komentarz mojej babuni - "przypomina w smaku koniak francuski".
Róbmy i sprawdzajmy!!!

Na zdrowie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz