środa, 23 lutego 2011

Mazurek na białkach

Dzisiaj mazurek, który ma coś wspólnego z ciastem drożdżowym.
Więc tak:
ubić na pianę 20-30 białek, wymieszać z mąką (nie wiem dokładnie ile, ale z dalszego przepisu wynika, że nie za dużo - może 1/5 szklanki)
dodać 3 dag rozpuszczonych drożdży i postawić w cieple, aby urosło.
Potem dodać 1/8 kg cukru, trochę mąki, aby ciasto było niezbyt gęste (i znowu nie wiem co to znaczy, musi być chyba dosyć spoiste).
Rozwałkować, dodać 1/2 kg masła, zwinąć w kopertę i postępować jak z ciastem francuskim, tzn wałkujemy, zwijamy w kopertę, wałkujemy itd, aż nam się znudzi ;).
Zrobić cienki placek, jak podrośnie posmarować jajkiem, posypać migdałami i upiec. I ponownie, nie wiadomo jak długo i w jakiej temperaturze. Obstawiałabym ok 200 stopni, no i dalej nie mam pojęcia. Myślę, że po jakiejś pół godzinie, może po 40 minutach zaczęłabym do niego zaglądać i oceniać na oko.
Przepis ciekawy, ale jak dla mnie to całkowity eksperyment.
Niemniej jednak zachęcam do przetestowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz